1435242836_facebook.png
logo rozewicz-motionmale

Obserwuj nas

youtube  facebook

Imię:  

Email:

Dotacja unijna
Fundusze Europejskie dla rozwoju regionu łódzkiego.
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego

Materiały z festiwalu 2013

Aktualności 2013

 

Starsze aktualności  znajdują się w dziale  "poprzednie edycje"

 

Nowa płyta DagaDana pt."List do Ciebie"

 Zapraszamy do posłuchania nowego singla pt. "Tęsknię" zespołu DagaDana Singiel zapowida nową płytę pt. "List do Ciebie"

DagaDana koncertowali w Miejskim Domu Kultury w Radomsku 28 lipca 2012 w ramach Wędrownego Festiwalu Filharmonii Łódzkiej "Kolory Polski". Polsko-ukraińskie triwo zaprezentowało wówczas po raz pierwszy muzyczno-słowną interpretację wierszy Janusza Różewicza m.in. „Tęsknie”, „Sen”, „Kino”, „List”. Pomysł i koncert tak bardzo spodobał się publiczności, że w efekcie powstawła płyta pt. "List do Ciebie". 

DagaDana mówi, iż „Zgodnie z pragnieniem wspierającej nas rodziny, w tym brata Tadeusza Różewicza, staramy się dotrzeć do jak największej ilości ludzi, z zapomnianymi dotąd wierszami poprzez naszą muzykę.

W pracy nad nowym albumem dążyliśmy do tego, by muzyka podkreśliła piękno poezji. Nad całością produkcji muzycznej czuwał Marcin Pospieszalski (współpracował między innymi z zespołami: Armia, Raz Dwa Trzy, Martyna Jakubowicz, Zakopower, Tie Break, Young Power, Soyka Yanina & Kompania oraz Anną Marią Jopek.) Do współpracy zaprosiliśmy również amerykańskiego perkusistę Franka Parkera (współpracował z Kurtem Ellingiem, Chicago Jazz Ensemble, Benny Carter, Randy Breckerem, Markiem Murphy, Joem Lovano, Bobbym  Watson, Johnem Patitucci).

Jesteśmy bardzo wdzięczni Filharmonii Łódzkiej oraz Miejskiemu Domowi Kultury w Radomsku za to, że pozwolili nam zapoznać się z życiem i twórczością Janusza Różewicza.”

 

"Dzieci epoki" - tomik laureatki IV OKP im. J. Różewicza

Dostępny jest już debiutancki tomik Edyty Wysockiej „Dzieci epoki” – laureatki IV Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Janusza Różewicza. Tomik można kupić w Miejskim Domu Kultury w Radomsku (cena: 10 zł).

Poniżej prezentujemy wstęp do tomiku autorstwa Doroty Koman:

„Najczęściej nie jest łatwo wybrać spośród co najmniej kilku dobrych zestawów ten jedyny (w 2012 zgłoszono ich aż 229). Tym razem jury wybrało zwycięzcę jednogłośnie – dojrzałość tej poezji jej niebanalne tematy, dyscyplina i konsekwencja językowa, świat przedstawiony w wierszach Edyty Wysockiej zachwycił, a wiersz „Pani M. i bagienko zdrady” zdystansował wszystkie inne.

Wyboru wierszy do tomu dzieci epoki dokonali wspólnie członkowie jury konkursu: Dorota Koman, Ireneusz Kaczmarczyk i Bohdan Zadura. Nadesłane przez Autorkę teksty, złożone w tom potwierdziły trafność werdyktu. Jak nie poddać się owym „Powidokom” dzieciństwa: niepokojom, zachwytom, lękom towarzyszącym poznawaniu świata; tym ciekawszym, że przefiltrowanym przez doświadczenia człowieka dojrzałego. Owemu - jak pisze Autorka - „dzieciństwu na gruzach i łąkach”, na torfowiskach i mokradłach, gdzie wodnice wydają się dziecku straszniejsze i bardziej realne niż prawdziwe zagrożenie. Pierwsze zetknięcie ze śmiercią – dziadka, co był przewodnikiem po życiu; kolegi, który po śmierci pod lodem „błyszczał jak Kaj”; babci, która „miała taki łagodny głos”; małego „Kolekcjonera”, którego zrozpaczona matka „zgarniała krew i urnowskie puszki”. I duchy wokół – jakby oczywiste. Budzące lęk, grozę. A obok wielkich – małe traumy dzieciństwa, o których z perspektywy czasu tak łatwo powiedzieć: „a teraz – co ja bym dał / za tylko takie (...)”.

Podobnie interesująco przedstawiony bywa „zakazany” świat dorosłych, którego mroczne aspekty pozostają często niezrozumiane, a jednak są przez dziecko przeczuwane. I znakomicie – po latach, cienką kreską - obrazowane. Owe „panny, wojenne wdowy (...) - szare suknie, ciężkie piersi” i kobiece tajemnice („Faramuszki”) czy „pani M. / w zmiętej sukience, która od oczu taty aż przeźroczysta”.

Wreszcie korzenie, o których z czasem coraz częściej się myśli, czyli z rozmachem odmalowana galeria przodków (jakże pięknie różnią się temperamentem, językiem!, rolą jaką odegrali w życiu poetki; jak trafnie są opisani „Dziadek Augustyn” i jego „pierś w zasługach”; „ciotka Anastazja jak żywa / w dzierganej lizesce”; „prababka Marianna” - co „zawsze wybierała brzask”).

Duża świadomość literacka – gra tytułem, komentarzem do wiersza, krótkim nawiązaniem, cytatem w końcu rytmem, stylizacją. Mrok (śmierć - i fascynacja umieraniem geniuszy – „Johann Sebastian”, „U Fryderyka”, „Wolfgang Amadeusz”), głęboka refleksja nad życiem i rolami, jakie przyszło w nim odgrywać – a z drugiej strony harmonia świata przyrody, bliskość i brak drugiego człowieka, delikatnie zapisany erotyzm. Niekiedy - sympatyczna ironia („Może by o nich zadbać”) i autoironia („Prozac”).

Tymczasem zaś „W szklanej kuli” śledzenie dat „końców świata i wciąż moje wielkie rozczarowanie”.

Autorka - urodzona 1943 roku w Słupsku, obecnie mieszkanka Miastka -zdobywała nagrody w licznych konkursach literackich, drukowała w czasopismach i antologiach, a jednak dotąd nie wydała własnego tomiku. Oby ten późny, a jakże udany książkowy debiut pozwolił wyjść Poetce z cienia i umożliwił Czytelnikom poznanie jej niezwykle interesującego świata.”

Dorota Koman

 

Wiersz, który zdystansował wszystkie inne:

 

PANI M. I BAGIENKO ZDRADY

czerwiec ma w powietrzu nadzwyczajną przeźroczystość

jak suknia pani M. nad naszym stawem, który po latach

nazwaliśmy bagienkiem zdrady.

chcę ci przypomnieć tamtą wiosnę, gdy w trzcinach kryły się

młode gągoły i różowate żurawiny.

my z tatą i piękna pani M. w sukni roześmianej słońcem.

 

lapinusy samosiejki drażniły nozdrza,

a pszczoły nabrzmiałe wdzięczyły się do nenufarów,

o których tata, uczenie - apis mellifera.

byliśmy tam, nie rozumiejąc nic,

nie mogąc pojąć uścisku gęstwin, gdzie ciemna wilgoć

rozłazi się zygzakowato w żmije, wije i jaszczurki zwinki.

tylko ten strach był dziecięcy, bo w głębi - tata i ona...

chcę ci przypomnieć, mój braciszku, późny obraz mamy,

gdy w płaczu podaje tacie codzienną zupę.

 

wciąż mam sen:

kolorowe powietrze drga, my starą bryczką i pani M.

w zmiętej sukni, która od oczu taty aż przeźroczysta.

DZIECI_EPOKI_okadka